„— Wciągnąłem ją do bramy i zażądałem, aby mi oddała kurtkę „Czarnego Marka". Dziewczyna powiedziała mi, że kurtki nie zwróci. Wobec tego powiedziałem, że jeżeli da mi tutaj, od razu, to natychmiast o wszystkim zapomnę i nie powiem, że okradła kolegę. Zgodziła się. Poszliśmy do najbliższej otwartej piwnicy. Tam ją wydymałem, a potem kurtkę i tak z niej zdjąłem. Osiemnaście lat dziewczyna, straszne kurwisko.
Po załatwieniu w piwnicy porachunków z dziewczyną od narkomana Kalibabka wrócił do czekającej na niego na ulicy Ali, chwycili się ponownie za ręce i poszli dalej. Po kilku dniach pobytu w Krakowie wsiedli w pociąg jadący do Szczecina. Gdy Ala po drodze zasnęła, Kalibabka uznał to za dobry moment — wysiadł w miejscowości, w której bpodziewał się zastać „Czarnego Marka". Miał dobrego nosa, gdyż rzeczywiście w miasteczku C. go zastał. Zwrócił mu kurtkę i opowiedział jak ją odzyskał. Po krótkiej naradzie obydwaj przyjaciele postanowili znowu razem ruszyć w Polskę.
Od tego dnia w każdej kolejnej miejscowości posługiwali się podobnymi chwytami vi codziennie stosowali te same metody, zmieniali tylko dziewczyny
Oto rejestr ilustrujący skuteczność prostych łajdactw, możliwych przez to, że obyczaje są takie a nie inne.“(3)
druk cyfrowy |Toto Mix |okulary profesjonalne