„Podniosła głowę, zobaczyła otwierające się drzwi i wydala cichy okrzyk zdumienia. W drzwiach ukazała się uśmiechnięta twarz Nicole.
ZAWIŁE DROGI RADOŚCI I ROZPACZY
— Dzień dobry, pani, to ja — powiedziała Nicole z pogodnym uszanowaniem, które jednak ze względu na znajomość charakteru pani nie było wolne od niepokoju.
— To ty W jaki sposób tu się dostałaś — odparła Andrea kładąc pióro, aby lepiej poprowadzić zaczętą rozmowę.
— Pani zapomniała o mnie. Ja przyjechałam...
— Jeżeli zapomniałam o tobie, miałam do tego swoje przyczyny. Ale któż ci pozwolił tu przyjeżdżać
— Pan baron oczywiście — rzekła Nicole trochę niezadowolona, marszcząc dwoje pięknych, czarnych brwi, które zawdzięczała wspaniałym umiejętnościom pana Rafte.
— Jesteś niezbędna ojcu mojemu w Paryżu, tutaj cię zupełnie nie potrzeba... Możesz więc wracać, moje dziecko.
— Och, pani mnie nie lubi — rzekła Nicole. — A ja myślałam, że potrafiłam się przypodobać... Tak, kochaj, człowieku, kochaj — dodała sentencjonalnie — ale czy ci odpłacą tym samym
I starała się daremnie wycisnąć spod powiek swych pięknych oczu choć kilka łez.
Serce Andrei1 było jednak dość wrażliwe,, aby obudziła się w niej litość na samą tylko skargę.“(15)
<<<< - Śpi Nawet się
| Ludzie rudowłosi a jeszcze >>>>
zbiór stron www |Vision International |Gry Internetowe